Dla żony wiernie czekającej powrotu męża tułacza

Czasem dusza boli tak mocno, że żadne słowa nie mogą trafić...

Moderator: Moderatorzy

Pantop
Posty: 2263
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Dla żony wiernie czekającej powrotu męża tułacza

Post autor: Pantop » 22 lis 2021, 9:12

Dzień dziwny, dzień szczególny, dzień startu w nowe, dzień wyzwań, dzień posumowań i planów.

Zwą go poniedziałkiem

Nie będzie w tym miejscu ,,Blue monday,, choć mogło - tylko po co? :mrgreen:

Będzie za to mała gimnastyka skojarzeń

Po przeczytaniu kilkunastu wpisów z gorących tematów, znajdź analogię między wydźwiękiem zeń płynącym a niżej zaprezentowanymi dwoma fragmentami:


pierwszy - https://youtu.be/CNYLbo0IDfE

drugi - ,,Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.,,

Pantop
Posty: 2263
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Dla żony wiernie czekającej powrotu męża tułacza

Post autor: Pantop » 23 lis 2021, 9:20

Wszystkiego dobrego dzisiejszym Dostojnym Jubilatom.
Do życzeń dołącza grono Sycharków z grupą Moderacji.
A mnie już pozostaje tylko przed prezentacją dzisiejszego utworu, zamieścić w tym miejscu kwestię naczelnika z Vabank 2:
naczelnik Twardijewicz pisze:Jemu się wydaje, że jest na wywczasach w Zoppot!
:P


Mili małżonkowie, goście - zapraszam:

https://youtu.be/9c5yPIQ3LQI

Pantop
Posty: 2263
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Dla żony wiernie czekającej powrotu męża tułacza

Post autor: Pantop » 24 lis 2021, 10:08

Obraz za podwórkowym oknem
Zabuczał silniczek i szara wanienka wypełniona zdemontowaną dachówką ruszyła w dół po prowadnicy w kształcie drabiny. Wymieniony na nowy drewniany szkielet pod nową dachówkę zielenił się pyszną zielenią opozycji wobec marchewkowych pobratymców sąsiednich klatek.

Nagła zmiana
Chciałem Wam dziś puścić dziwne dźwięki ale się boję.
Boję się że jak ja je puszczę, to moderacja nie.
Tak i nie puszczę, ale pomyślę.

Zanim, to:
https://youtu.be/b0pQDB_UzXU

Pantop
Posty: 2263
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Dla żony wiernie czekającej powrotu męża tułacza

Post autor: Pantop » 25 lis 2021, 10:35

Zapraszam teraz do siurrealistycznej snu-wizji, jaki sprokurował we mnie dźwięk pracowników na dachu, a konkretnie miarowo stukających o podłoże dźwięków zrzucanych z dachowego poszycia jego drewnianych i ceramicznych elementów.

Tak więc wykonawszy przez okno podwórkowe sus ku przyszłości, znalazłem się gdzie trza.

Ubrani w czerwone drelichy pani i pan dźwigali szeroką a długaśną rurę, na oko wodną, do wykopu ogrodzonego żółtą jednak taśmą.
Opodal pan w krwisto-buraczanym ubraniu perorował przez głośnika tubę do grupki z siteczkami, o bezwzględnej konieczności stawiania granic. Pan był postawny, łysy i miał wąsik. Taki trochę brzuch też niczego sobie. I pomyślałem że z tymi granicami to stałby się jak nic ulubieńcem znakomitej większości naszego forum.
Zresztą. Maturę zdawałem dawno i mogłem go z tym stawianiem zrozumieć na opak.
Co najwyżej pouczę dwójkę.
Tylko do jakiego dziennika? Chyba elektronicznego.

Nie taki jednak wyciągnął majster brygady remontującej dach - a prawdziwy - papierowy znaczy. W twardej oprawce. Formatu między A4 a A3.
Go otworzył i zaczął czytać listę obecności.
Pracownicy stanęli jak sparaliżowani.
Co któryś odczytany opuszczał narzędzie czy materiał, który akurat dzierżył w dłoniach, i ze spuszczoną głową opuszczał teren pracy. Majster wykreślał go grubym markerem i kontynuował odczyt listy.
Tak wykreślił dwadzieścia procent stanu.
Przepraszam - sami się wykreślili - on tylko czytał.
Opuszczający ustawiali się w kolejce do kasy po ostatnią swą wypłatę za miniony miesiąc.
Jedni po cichutku płakali, inni z zaciętym wyrazem twarzy i wzrokiem wbitym w nic stawiali mechaniczne szrajbki na liście płac, odbierali po dwie wypełnione po brzegi reklamówki gęsto upakowanych stuzłotowych banknotów i wracali do domów.
Co za dziwaki? - zapytałem się retorycznie w myśli -Ach przecież to mój taki lusid drim - przywołałem się do myśli przewodniej mego posta.
Ufff..
Okrzepłem.
Miotany jednak skrajnymi odczuciami pojechałem do Malezji. Wjechałem na most a za oceanem zieleni ujrzałem w Barbórkę panoramę Wrocławia. Rzeką tłumnie zalanego.


Tutaj się ocknąłem.
Jak nic pasowałby teraz jako zwieńczenie ten klip z dziwnymi dźwiękami - ten com o nim wczoraj napomknął.
Zdając sobie jednak sprawę że szanowna moderacja może to czytać, to wybieram jednak tą Malezję z Wrocławiem w oddali :mrgreen: :


https://youtu.be/roA_wtG6OVs

Ruta
Posty: 1798
Rejestracja: 19 lis 2019, 12:00
Jestem: w separacji
Płeć: Kobieta

Re: Dla żony wiernie czekającej powrotu męża tułacza

Post autor: Ruta » 26 lis 2021, 0:51

Dla wiernie czekającego męża tułacza i w przygotowaniu na nadchodzące śniegi, a i o granicach nieporadnie stawianych co nieco (czekam tylko do jesieni...) i płonnych nadziejach takoż (może wiosna cię odmieni...)
https://www.youtube.com/watch?v=jKtOV306T5g

Pantop
Posty: 2263
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Dla żony wiernie czekającej powrotu męża tułacza

Post autor: Pantop » 27 lis 2021, 9:33

O - śnieg spadł.


Jak 4 lata temu w Witowie.


https://youtu.be/_yabsHMNaZs

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości